Harry Potter – ostatnia odsłona: śmiercionośne antysakramenty

Znany demonolog, ks. Aleksander Posacki SJ w artykule "Harry Potter i śmiercionośne antysakramenty" kolejny już raz wystawia ostrą ocenę powieści. Przypomina o tożsamości dobra i zła, tym razem wyrażającej się w zabiegu czarnej magii doprowadzającym do związku na poziomie duszy pomiędzy Harrym a Voldemortem – wcielonym złem. Ks. Posacki nazywa to antysakramentem czego oryginalna nazwa książkowa brzmi horkruks – biorąc pod uwagę zabawy słowne, jakich dopuszczała się Rowling, może chodzić o horrible (ang. straszliwy) i crux (łać. krzyż) czyli straszliwy krzyż. Jednak ksiądz podkreśla, że chodzi tu o szerzenie ducha śmierci, ducha Antychrysta (na horkruks składa się morderstwo i w zamian za to otrzymuje się nieśmiertelność). Z kolei tytułowe insygnia śmierci VII tomu także mają związek ze śmiercią, gdyż są przez nią ofiarowane. Ich oryginalna nazwa – deathly hallows – odnosi się do świętości ze znakiem minus. Mamy tu zatem odzwierciedlenie magii, która jest antysacrum.

Ks. Posacki udowadnia także, iż imię i nazwisko "Harry Potter" jest zgodne według pitagorejskiej numerologii (najbardziej rozpowszechnionej w zachodnim ezoteryzmie) z "Aleister Crowley". Był to słynny okultysta i satanista, zwący sam siebie "Bestią apokaliptyczną 666". Fikcyjny życiorys Harrego i prawdziwe dzieje Crowleya także posiadają pewne podobieństwa (obaj odkryli, że są magami w wieku 11 lat, a dla Crowleya "11" jest najważniejszą liczbą magii; 11 to także łączna wartość liter słów "Harry Potter").

Wśród innych zarzutów wobec książki ks. Posacki wymienia również inicjacyjną symbolikę duchowej śmierci, stępianie dziecięcej wrażliwości na zło, oswajanie z akceptacją władzy Zła, propaganda okultystycznej antropologii, ośmielanie do paranormalnych sposobów poznania, pochwałę homoseksualizmu (homoseksualistą okazuje się najbardziej pozytywna postać w powieści), odniesienia do realnych okultystów: H. Bławatska, A. Crowley oraz N. Flamel.

Źródło: Nasz Dziennik; 26-27.01.2008

Zobacz także: