Czarownik kazał zamurować dziewczynkę by biznes się udał

Fryzjerka z RPA zamordowała czteroletnią dziewczynkę, pocięła ją na kawałki i zamurowała w swym salonie. Wszystko przez krwawe przesądy, bo - według nich - zamurowane części ciała dziecka sprawią, że biznes będzie kwitł. Policja zamknęła już morderczynię.

Mandla Ephraim Zulu porwała malutką Connie Ncube, gdy ta wyszła z domu pożyczyć ładowarkę telefoniczną od sąsiada. Dziewczynkę zamordowała, a potem pokroiła na kawałki. Palce, powieki i kilka innych części ciała zabrała w walizce do świeżo budowanego salonu fryzjerskiego. Resztę wrzuciła do strumienia.

Na szczęście ktoś ją widział. Gdy policja zaczęła szukać małej Connie, świadek od razu skojarzył Mandlę z zaginięciem i doniósł funkcjonariuszom. Ci zrównali salon z ziemią i w jego ścianach znaleźli części ciała dziewczynki.

Morderczyni przyznała się, że to wszystko przez jej plemienne przesądy. Bo czarownik powiedział, że by biznes się udał, trzeba zamordować dziewczynkę i zamurować ją w ścianie. Inaczej biznes splajtuje.

Teraz Zulu i czarownikowi Lourenco Ericowi Ngoveniemu grozi dożywocie za porwanie, morderstwo i bezczeszczenie zwłok.

źródło: "Zamurowali dziewczynkę by biznes się udał", Dziennik; 30.08.2007

Komentarz Krucjaty:

Można postawić pytanie, czy to zdarzenie nauczyło kogokolwiek, że najwyższy czas skończyć z czytaniem horoskopów i chodzeniem do wróżki. Magia nie dzieli się na białą i czarną, czyli dobrą i złą. Jest tylko jedna magia i zawsze niedopuszczalna. Ta tragedia oczywiście pokazuje skrajne efekty zabawy z diabłem ale czy nie jest tak, że często boimy się czegoś tylko dlatego, że w piśmie dla kobiet wróżka Esmeralda ostrzega? Prawdziwe ostrzeżenie winno brzmieć – nie czytaj horoskopów!

Zobacz także: