Portugalia: Madera nie zaaprobuje prawa aborcyjnego

Portugalscy lekarze masowo odmawiają przeprowadzania aborcji, którą w imię "ucywilizowania" kraju zalegalizował socjalistyczny rząd Jose Socratesa - donosi "Dziennik". W wielu szpitalach nie ma żadnego ginekologa, który byłby gotów zamordować dziecko w łonie matki. Według mediów 80 do 85 procent portugalskich ginekologów nie chce wykonywać aborcji.

Przeforsowana w tym roku przez socjalistów ustawa aborcyjna zagraża nie tylko jedności środowiska lekarskiego, ale również jedności państwa. Madera, konserwatywna wyspa na Oceanie Atlantyckim, poinformowała parę miesięcy temu, powołując się na swój status autonomiczny, że nie podporządkuje się nowemu prawu. Kryzys między rządem wyspy i władzami w Lizbonie do dziś nie został zażegnany - czytamy w "Dzienniku". - Lizbona nie ma prawa narzucać autonomii prawa, przeciwko któremu ludność Madery głosowała w 64 proc. - mówił niedawno lokalny przedstawiciel władz Francisco Jardim Ramos. Autonomiczny rząd i organizacje przeciwników aborcji zaskarżyli ustawę aborcyjną do Trybunału Konstytucyjnego.

źródło: Dziennik.pl

Zobacz także: