Zabijają w majestacie prawa...
W Stanach Zjednoczonych zabija się co roku 1 mln 300 tys. dzieci - poinformowało Radio Watykańskie. Oznacza to, że każdego dnia z rąk tzw. lekarzy ginie około 3,5 tys. małych Amerykanów. Statystycznie jedno zabójstwo dziecka poczętego przypada na co trzecią Amerykankę, która nie ukończyła 45 lat.
Temu zbrodniczemu "zabiegowi" mogą na koszt państwa i bez zgody rodziców poddawać się nawet 14-latki, które - zgodnie z amerykańskim prawem - nie mogą bez zgody rodziców otrzymać od lekarza szkolnego choćby aspiryny! W Stanach Zjednoczonych można zabić dziecko zgodnie z prawem z byle powodu nawet w ostatnim trymestrze ciąży. Są mordowane więc nawet dzieci zdolne już do samodzielnego życia! Najbardziej odrażająca i nieludzka jest technika polegająca na zabiciu podczas sztucznie wywołanego porodu. Jest ona powszechnie stosowana, mimo że w 2003 roku została zakazana aktem prezydenta George'a W. Busha. Okazało się bowiem, że lobby proaborcyjne w Stanach Zjednoczonych jest tak silne, iż - zaskarżywszy ten akt jako niekonstytucyjny - wygrało w dwóch instancjach sądowych!
Od 1973 roku w USA zamordowano 47 mln dzieci nienarodzonych. Wszystko to w świetle prawa stanowionego, gdyż 34 lata temu ten morderczy proceder został uznany za legalny.
AMJ

źródło: Nasz Dziennik, 13.02.2007

Zobacz także: