Grzechy przyciągają złe duchy
(fragment artykułu "W moim domu straszy" ks. dr Andrzeja Przybylskiego)
[...] Wierzymy, że tak jak człowiek może stać się miejscem zamieszkania dobrych lub złych duchów, tak samo może stać się z pewnymi miejscami. Są miejsca święte takie jak kościoły, w których czujemy panujący pokój i dobrego ducha. Mogą być też miejsca, w których z różnych przyczyn obecne są złe duchy. Ta obecność może stanowić konsekwencję dziejących się tam grzechów.

Byłem kiedyś przez przypadek w młodzieżowej dyskotece w czasie trwania zabawy. Przyznam, że mocno czułem, jak to miejsce pełne jest złych duchów - z tym jednak, że w tej dyskotece złe duchy były obecne w grzechach konkretnych ludzi. Pewien murarz opowiadał mi kiedyś o dziwnej budowie. Remontowali jakiś stary budynek. W czasie pracy ciągle przytrafiały im się niewiarygodne przygody. A to ktoś spadł z drabiny, a to pękały piły albo nagle wylewał się beton z betoniarki. Dowiedzieli się wkrótce, że dom, który remontują, był kiedyś domem publicznym. [...]

źródło: Niedziela, 28.01.2007

Zobacz także: