Krzyżyk gorszy od turbana?
WIELKA BRYTANIA. Zatrudniona przy odprawie pasażerów na londyńskim lotnisku Heathrow 55-letnia Nadia Eweida została zawieszona w obowiązkach na trzy tygodnie bez prawa do wynagrodzenia za to, że nie chciała zrezygnować z noszenia na szyi krzyżyka.
Eweida postanowiła pozwać linie lotnicze do sądu za dyskryminację religijną. – Nie zamierzam ukrywać swojej wiary w Jezusa. British Airways pozwalają muzułmankom nosić chusty, a sikhom turbany i inne znaki religijne. Tylko chrześcijanom zabrania się wyrażania swojej wiary – wyjaśniła.
Według dziennika "Daily Mail" Eweida była już w zeszłym miesiącu proszona o schowanie zawieszonego na łańcuszku krzyża pod mundur. Wystąpiła wówczas do przełożonych z prośbą o jego noszenie, ale prośbę tę odrzucono.
W specjalnym oświadczeniu linii lotniczych, wydanym w tej sprawie, czytamy, że pracownicy mogą nosić biżuterię i symbole religijne, ale pod mundurem, i że "dotyczy to nie tylko chrześcijańskich krzyży".
W Warszawie przed ambasadą Wielkiej Brytanii odbyła się 20 października pokojowa pikieta solidarności z Nadią Eweidą.


Źródło: Gość Niedzielny, 29.10.2006

Zobacz także: