Bezwstydnie mi nie wstyd
[...] Co jest do naśladowania u Francuzów, którym dziś już nie wolno - wskutek obsesji tolerancji - nosić w szkołach nawet widocznych krzyżyków? Plac Pigalle?
Jaki to cywilizacyjny postęp dokonał się u Niemców? Zamykanie niepotrzebnych kościołów czy prawne zrównanie prostytutek z uczciwie pracującymi ludźmi?
A czy taki wielki podziw należy się Hiszpanom, że nie ma już w ich prawie pojęć "ojciec" i "matka", tylko "rodzic A" i "rodzic B"?
No dobrze - oni mają więcej pieniędzy. Tylko że od tego mało kto mądrzeje i rzadko staje się lepszy. Jeśli jest coś godnego podziwu w państwach Europy, to zazwyczaj pamiątki ich religijnej przeszłości. Pamiątką po chrześcijanach są zapierające dech katedry. Pamiątką po rewolucjonistach są dziury po katedrach.
Teraz mamy kolejną rewolucję, a jej funkcjonariusze z wielkim wysiłkiem budują imponującą dziurę.
Co? Nie podoba się wam? Wstydźcie się!


Źródło: Gość Niedzielny, 30.07.2006

Zobacz także: