USA: Nie dla "małżeństw" homoseksualnych

W Stanach Zjednoczonych trwa walka pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami "małżeństw" homoseksualistów. Obie strony pragną przeforsować własne projekty prawne. Na szczęście jak dotąd zwycięża normalność. Ostatnio Sądy Najwyższe stanów Nowy Jork i Georgia uznały, że "małżeństwa" osób tej samej płci są sprzeczne z konstytucją.

W chwili obecnej - jak informuje KAI - Amerykanie tej samej płci mogą zawierać takie związki już tylko w stanie Massachussets, a prawo pięciu innych (Vermont, Hawaje, Maine, New Jersey i Kalifornia) uznaje partnerski związek par homoseksualistów i lesbijek w sprawach podatkowych oraz dziedziczenia.

Cieszy fakt, że w 45 stanach USA obowiązujące prawo wyraźnie określa, że małżeństwo może zawierać wyłącznie mężczyzna z kobietą.

Sprawa "małżeństw homoseksualistów" jest obecnie silnie dyskutowana w związku ze zbliżającymi się wyborami do Kongresu, które odbędą się w listopadzie. Prezydent George Bush zdecydowanie broni tradycyjnego modelu małżeństwa.

Obecnie jako wzór przyjmowana jest decyzja sądu w Nowym Jorku, gdyż podjęli ją liberalni sędziowie. Doszli oni do wniosku, że małżeństwo heteroseksualne jest przede wszystkim korzystne dla dzieci. "W odróżnieniu od rasizmu tradycyjna definicja małżeństwa nie jest wyrazem i konsekwencją historycznych niesprawiedliwości" - orzekli sędziowie w wyroku podjętym większością głosów.

(KAI)

13.07.2006

Zobacz także: