Amerykańskie miasteczka mówią nieślubnym
parom: "Małżeństwo albo wyprowadzka"
Za próby egzekwowania obowiązujących przepisów, władze małego miasteczka Black Jack w stanie Missouri znalazły się w ogniu krytyki. Postanowiły bowiem zmusić do wyprowadzenia z miasta osoby żyjące w nielegalnych związkach. Według obowiązujących w tym niecałe siedmiotysięcznym spokojnym miasteczku przepisów, osoby "nie powiązane związkami krwi, małżeństwa czy adopcji" nie mogą mieszkać wspólnie pod jednym dachem. Pozostaje im albo dostosować się do przepisów, a więc zawarcie małżeństwa, albo spakowanie się i wyprowadzenie z miasta.
Na zawarcie małżeństwa nie decyduje się np. mieszkająca razem para Olivia Shelltrack i Fondray Loving, którzy żyją z trójką dzieci, w tym z jednym z pierwszego małżeństwa Olivii. Para ta, nie zgadzając się z obowiązującym prawem definiującym rodzinę, zaczęła szukać pomocy prawnej. Znalazła ją w organizacji American Civil Liberties Union - ACLU [totalitarnej marksistowskiej organizacji uchodzącej za walczącą o wolność - narzędzie amerykańskiej masonerii]. Na niedawnym posiedzeniu władz miasta, wniesiony wniosek o zmianę prawa został odrzucony.
Organizacja ACLU zamierza zaskarżyć władze miasta o dyskryminację. Przedstawiciel organizacji na stan Missouri Anthony Rothert oburza się twierdząc, że "władze miasta próbują narzucać wartości moralne swoim obywatelom".
Jak się okazuje, w samym stanie Missouri co najmniej kilkadziesiąt innych miast posiada podobne przepisy. Miasteczko Black Jack, zamieszkane i rządzone w zdecydowanej większości przez katolików, tak jak i inne tego typu miasta, należą do najspokojniejszych miast amerykańskich.

www.breitbart.com

Zobacz także: