Tolerują katolików?
We wschodnim Pakistanie dwa tysiące muzułmanów podpaliło trzy kościoły, żeński klasztor, dwie szkoły katolickie, dom pastora protestanckiego oraz kilkadziesiąt domów chrześcijan. Policja miała biernie przyglądać się wydarzeniom. "Akcja była zorganizowana" - powiedział abp Lawrance Saldana, ordynariusz Lahauru. Wezwał rząd do położenia kresu prześladowaniom mniejszości religijnych. Przedstawiciele islamu tłumaczyli, że przyczyną ataku był akt bluźnierstwa, którego miał się dopuścić jeden z miejscowych chrześcijan, paląc kilka egzemplarzy Koranu. Trzy dni później chrześcijańscy przywódcy domagali się zniesienia w Pakistanie tzw. ustawy o bluźnierstwie. W liście otwartym do prezydenta Perveza Musharrafa, podpisanym m.in. przez abp. Saldana, podkreślili, że ustawa stała się powodem do prześladowania niewinnych. 97 proc. ludności Pakistanu stanowią muzułmanie, 3 proc. - wyznawcy hinduizmu, chrześcijaństwa, buddyzmu i parsizmu.

Tygodnik Powszechny, 27.11.2005

Zobacz także: