Kraj upadku obyczajów
Profesor Tadeusz Sławek, anglista, filozof i poeta, stwierdził w wywiadzie dla Gościa niedzielnego, iż w dzisiejszej Polsce panuje zasada skrajnego narcyzmu. "Brzmi ona: zrobię wszystko, na co mam ochotę, w każdej sytuacji. To brutalność i arogancja, nieliczenie się z nikim poza sobą. Ważne jest tylko "ja" i to, co uważam za dobro. Takie myślenie i mówienie wynikają z czysto biologicznego odruchu. Ludzie zaznaczają teren za pomocą wulgarnych słów i agresywnych działań. Niech się Pani rozejrzy na ulicy. Nikt się do siebie nie uśmiecha, co najwyżej spojrzy obojętnie."
"Ta Polska niecierpliwość mnie przeraża. - kontynuuje - Obraz Polski jest ponury. [...] 15 lat po zmianach, po dwóch latach rządów Leszka Millera można powiedzieć z niewielką przesadą, że państwo nie istnieje. Ono pełni tylko funkcję reprezentacyjną. Nie wypełnia natomiast swych podstawowych obowiązków: począwszy od edukacji, przez budowę dróg, a skończywszy na służbie zdrowia. W tym ostatnim przypadku można śmiało powiedzieć, że państwo abdykowało. [...] Polak staje się konsumentem, ale powinien być konsumentem rozumnym."

Gość Niedzielny 27.06.2004

Zobacz także: