Dom boży pod młotek
Z powodu deficytu pieniędzy "pod młotek" poszło do tej pory 60 obiektów, a końca wyprzedaży nie widać. Berliński kardynał Georg Strazinsky przed rokiem przyznał, że góra długów jego arcybiskupstwa urosła do 75 mln. euro. Niedawno kardynał spotkał się z podwładnymi i stwierdził: "Albo coś zrobimy, albo za dwa lata będziemy musieli oglądać plajtę". W efekcie biskup Stefan Forner oświadczył, że w ciągu kilku tygodni wystawi na sprzedaż świątynię w berlińskiej dzielnicy Templhof, a nieco później sprzedane będą kościoły w dzielnicach Reinickendorf i Kreuzberg. Dzięki temu władze kościelne obiecują sobie uzyskać wielomilionowe oszczędności.
W kościołach systematycznie pustoszeją ławy i "tace", a duchownym brakuje pieniędzy na utrzymanie świątyń. Przed zjednoczeniem na zachodzie Republiki przynależność do Kościoła katolickiego deklarowało 43,8% ludności. W ubiegłym roku liczba ewangelików spadła z 39% do 35,2%. Jeszcze bardziej dramatyczna sytuacja panuje na wschodzie - w rodzinnych stronach Marcina Lutra chrzczone jest tylko co dziesiąte dziecko. W ostatniej dekadzie liczba ewangelików zmalała wśród mieszkańców nowych landów z 27,8 proc. do 21,8 proc., a katolików z 6,1 proc. do 5,9 proc.

Wprost, 09.05.2004

Zobacz także: