PIOTRSKARGA.PL

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
I CO Z TYM WARHAMMEREM 40 000?
Odpowiedź na zarzuty wobec artykułu
"Gdyby średniowiecze oszalało - WARHAMMER 40 000
i nie tylko"

Na początku przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Nie było to moim celem. Mam nadzieję, że treść tego artykułu wyjaśni wszelkie nieporozumienia. Oto odnośnik do omawianego artykułu: www.piotrskarga.pl/
rycerz_10_02.php3
. Dla przejrzystości tekstu, podzielę go na punkty, w których odniosę się do zarzutów.

1. Autor nie zna graczy. Czy był kiedykolwiek na turnieju? Na stronie, gdzie jest gazetka, widać podobną grę.

No cóż, sam byłem graczem WARHAMMERA 40 000 i zdążyłem wydać na tą zabawę około 1000 zł. Przyznam, że gra była dla mnie nie lada atrakcją. Podręczniki kupiłem sobie na własność. W związku z tym nie tylko grałem, ale także znałem innych graczy oraz brałem udział w turnieju - ale nie o to tutaj chodzi... Artykuł nie ma obrażać grających - ma on OSTRZEGAĆ przed tą zabawą. Od razu ktoś mi może zarzucić niekonsekwencję. A ja zapytam: czy leń, który ciągle nic nie robił, a potem przestał być leniem i mówi, że trzeba pracować - kłamie? Czy gracz WARHAMMERA 40 000, który grał, po czym przestał i teraz mówi, że jest to złe - kłamie? Był to błąd i z tym skończyłem. Do tego zachęcam także innych, a po powody, dla których należy odejść od WARHAMMERA 40 000 odsyłam do omawianego artykułu.
Natomiast w sprawie "podobnej gry" przyznaję, że my w Sekcji Rycerskiej LEPANTO też gramy - ale nie w WARHAMMERA 40 000. Nie chodzi o to by w nic nie grać, by niczego nie sklejać, by niczego nie malować. Proszę też nie myśleć, że każde RPG jest złe, bo tego zwyczajnie nie wiem. Podobnie jest z grami komputerowymi. Owszem, nie wolno robić pewnych rzeczy, ale nikt nie zabrania odpoczynku, aktywnego spędzania wolnego czasu, spotkań z innymi. Ktoś napisał, że lepiej grać, niż "pić wino z kumplami pod blokiem". No dobrze, ale czy czyn bardzo zły usprawiedliwia czyn zły? Czy nie ma innych zajęć? Ja sobie wymyśliłem grę bez tego, co krytykuję w artykule. Nie muszę kupować figurek WARHAMMERA 40 000. Nawet nie muszę kupować jakichkolwiek innych - samemu też da się coś zrobić począwszy od zasad a skończywszy na makietach i armii. Zresztą za jakiś czas pojawi się na stronie www.krucjata.org.pl instrukcja jak wykonać grę bez złych dodatków i jak w nią grać.

2. Ujęcie tematu jest niepełne. Artykuł jest niepoważny.

Nie potrzeba wiedzieć wszystkiego. Wystarczy, że silnik samochodu jest zepsuty, by cała reszta nie ruszyła. I nawet najpiękniejsza karoseria nic nie pomoże. Nie jest ważne czy powstał kolejny rodzaj armii. Nie widzę powodu, dla którego miałbym wertować wszystkie podręczniki. To, co znalazłem już wystarczy, by wydać stosowną ocenę o tej grze. Zwrócono mi także uwagę na niezręczności językowe. Jeśli kogoś rozśmieszyłem to mam nauczkę, żeby jeszcze bardziej się starać. Ale przecież piszę o sprawie poważnej, a w tekście nie dostrzegłem rzeczy śmiesznych. Chodzi o dobro innych, a nie kaprys autora i jeśli taki tekst został zaakceptowany do gazetki to mam nadzieję, że miał jakąś wartość.

3. Autor obraża innych - gdzie jest jego miłość bliźniego?

Chciałbym coś wyjaśnić. Jak już napisałem nie chodziło o to by kogoś obrazić, czy sprawić mu przykrość - jeśli ktoś to tak odczuł to bardzo przepraszam. Nie twierdzę jednak, że twórcy gry, czy gracze muszą być osobami złymi albo szalonymi. Natomiast miłość bliźniego musi mieć na celu zbawienie tego kogoś. Nie chodzi o to, by robić tylko to, co innemu się podoba. Czasem trzeba ostrzec, upomnieć, zganić, by osoba zaczęła postępować właściwie. Artykuł miał zwrócić uwagę na pewne problemy, by zaangażowani w WARHAMMERA 40 000, lub jeszcze nie zaangażowani je dostrzegli.

4. Gra nie jest dla dzieci.

Gra jest zrobiona dla dzieci - proszę spojrzeć na rekomendacje wiekowe. Oczywiście nie rozumiem przez to, że tylko dla dzieci. Ale co to ma do rzeczy? Czy jak się przestaje być dzieckiem, to można robić rzeczy złe? Oczywiście, że nie! Nawet jest ryzyko większej winy, gdyż z wiekiem człowiek może lepiej rozumieć, co robi.

5. Wyzwiska, wyśmiewanie się.

Wbrew sugestiom niektórych krytyków mojego artykułu przypuszczalnie wiem więcej o WARHAMMERZE 40 000, niż o Ojcu Tadeuszu, - którego i tak szanuję. Nie słucham "Radia Maryja", bo nie odczuwam takiej potrzeby, ale jeśli ktoś chce słuchać to proszę bardzo. Mnie można obrzucić błotem - nie oddam. Można nawet mi kark przetrącić, jak straszył autor pewnego mail-a. Ale proszę o jedno. Bądźmy obiektywni w ocenie zagadnienia.

Grzegorz Pabijan

poloniachristiana
Lepanto
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 95,
lipiec/sierpień 2017 r.
  • Kongres Apostołów Fatimy