PIOTRSKARGA.PL

 

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

 
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
 
       

Magia i dzieci

dr Hanna Karp - ”Cywilizacja”

Świat dostarcza człowiekowi wielu przeżyć, których wszelkie przejawy bada on z ogromnym upodobaniem, ulegając ich pięknu i tajemnicy. Szczególnej potrzeby odkrywania niezwykłości świata doznają dzieci. Przez pierwsze lata życia dosłownie wchłaniają otaczający je świat, poznając jego poszczególne elementy wszystkimi zmysłami. Dziecko najłatwiej uczy się przez zabawę i zajmuje się przede wszystkim zabawą. A tej sprzyja dziecięca skłonność do fantazjowania i gry wyobraźni.

W dobie cywilizacji informatycznej potrzeby te wykorzystuje na wielką skalę reklama. Witryny internetowe prezentują magiczne gotowanie, liczenie, malowanie. Bo, jak powiada znany amerykański pisarz literatury absurdu, Christopher Moore, dzieci widzą magię, ponieważ jej szukają. „Zmień wodę w żel, a potem z powrotem w wodę! Wyobraź sobie, że kąpiesz się w wulkanie i zamień wodę w czerwoną lawę!” – brzmi reklama jednego z kosmetyków dla dzieci.

Globalna komercjalizacja magii

Niemal każde dziecko w jakimś momencie chciałoby przejawiać nadzwyczajne moce i wpływać na bieg wydarzeń lub choćby tylko na kolegę czy postępowanie rodziców. Dorośli postanowili tę potrzebę wykorzystać. W sposób szczególnie wyrafinowany uczyniła to Joanne K. Rowling, pisząc serię magicznych opowieści o przygodach chłopca Harry’ego Pottera. Obecnie potteromania, jako złożone logistycznie globalne przedsięwzięcie biznesowe, ogarnęła cały świat Zachodu. W Polsce wydawca Rowling sprzedał jej książki w około 5 mln egzemplarzy. Na świecie produkty spod znaku Harry’ego Pottera dotarły do dwóch miliardów ludzi. W 2007 r. kolejny tom przygód Harry’ego Pottera w Wielkiej Brytanii w ciągu pierwszej doby rozszedł się w nakładzie 11 mln egzemplarzy. Wydawnictwo Publisher Scholastic Corp. poinformowało, że pierwszy nakład siódmej, ostatniej części Harry’ego Pottera wyniósł w Stanach Zjednoczonych 12 mln egzemplarzy. Książki o Harrym Potterze wydane zostały do tej pory w 200 krajach. Przetłumaczono je na 67 języków. Łączny nakład wyniósł 325 mln egzemplarzy.

Krytycy książek Rowling zgodnie przyznają, że otworzyły one dzieciom i młodzieży globalną bramę w rejony magicznej edukacji i zabawy. Jednak już tylko nieliczni znawcy tematu podkreślają, że jest to szczególnie niepokojące z tego powodu, iż każdy z tomów to kolejny krok wtajemniczenia na drodze gnozy, alchemii i demonologii. Teologowie zaś mówią wprost o możliwych inicjacjach okultystycznych, w jakie wprowadza sama tylko lektura powieści.

W efekcie u progu XXI w. możemy mówić, iż współczesna magia komercyjna przeżywana w środowisku dzieci i młodzieży została skanalizowana w trzech zasadniczych nurtach magii: podziemnej (zakazanej), odświętnej (rytualnej) i oficjalnej (codziennej). Każdy z nich jest propagowany i popularyzowany na różne sposoby. Zasadnicze treści docierają do odbiorcy drogą medialną, szczególne znaczenie odgrywają ekranizacje filmowe poszczególnych tomów powieści Rowling, przynosząc producentom miliardowe zyski a samym książkom jeszcze większą sprzedaż i reklamę.

W efekcie w propagowanie magii i jej komercjalizację angażują się coraz częściej środowiska związane z edukacją, kulturą czy ruchami ekologicznymi. W praktyce przekłada się to na wieloraką działalność dorosłych organizujących dzieciom ofertę magicznej edukacji, magicznego wypoczynku i magicznej zabawy.

Magiczny wypoczynek

Przejdźmy zatem do egzemplifikacji tych działań na gruncie polskim. Magiczny wypoczynek w lecie 2009 proponowała dzieciom w wieku 7-13 lat Mazurska Szkoła Magii. „I Ty Możesz Zostać Członkiem Wielkiego Kręgu”, brzmiała oferta za 1499 zł. W programie i opisie obozu czytamy, że jest to propozycja dla wszystkich maluchów pragnących rozpocząć swoją wielką przygodę z magią.

Na początku dzieci wstępowały do Wielkiego Kręgu Magicznej Księgi. Oznaczało to, że w księdze oprócz spisu zaklęć i rytuałów magicznych mogły znaleźć wskazówki astrologiczne, spisy aniołów, wskazówki, jak robić talizmany i amulety, jak przywoływać różne byty – od duchów po anioły, a także poznać tajemnicze nazwy i skróty, których używali na co dzień astrologowie, alchemicy i magowie. Księgę reklamowano jako klucz do wielkiego świata magii, gdyż należy ona do potężnego Maga-Mistrza Wielkiego Kręgu. To dzięki niemu maluch wkroczyć miał w tajemniczy świat magii i iluzji.

Uczestnicy obozu byli przydzieleni do wybranej „szkoły” odpowiadającej poszczególnym żywiołom. Każdy uczestnik obozu otrzymał szatę i tiarę, posiadał też własnoręcznie wykonaną miotłę i czarodziejską różdżkę. Dziecko ponadto mogło pobierać lekcje zielarstwa i nauczyć się wytwarzać magiczne napary, lecznicze eliksiry, poznać przydatność i wartość roślin w magii. Przewidziano w magicznej edukacji lekcje mineralogii, astrologii, poznawanie duchów planetarnych i lekcje przywoływania ich.

Podczas obozu każdy adept magii zakładał swoją Księgę Cieni (inaczej Grimuar Cieni). Zapisywał w niej wszystkie czary i zaklęcia, jakie poznał i praktykował, magiczne przemyślenia, informacje dotyczące zrobionych amuletów, legendy, mity, opisy niezwykłych postaci, relacje z poszczególnych spotkań magicznych i przygód. Mógł umieszczać tam również swoje sny, wizje, przeczucia, wiersze czy przepisane fragmenty ulubionych książek. No i, oczywiście, lekcje magii. Tam dziecko uczyło się zaklęć i sztuczek, poznawało moc czterech Żywiołów. Dowiadywało się, jak tworzyć własne zaklęcia i rytuały magiczne. Ponadto przewidziano jeszcze lekcje wróżbiarstwa, tarota, stawiania horoskopów, wróżb ludowych, chiromancji, rozpoznawania mocy talizmanów.

Jako zwieńczenie wakacyjnej edukacji przewidziano lekcje nauki latania na miotle. „Bo atrybutem każdego czarodzieja jest magiczna miotła, dzięki której poleci tam, gdzie go oczy poniosą” – pisali organizatorzy magicznej szkoły dla maluchów. Podczas wakacyjnego obozu każdy jego uczestnik konstruował własną miotłę a następnie uczył się na niej latać.

Magiczna zabawa

Nauka, jak wiadomo, najlepiej łączy się z zabawą, i tak inna wakacyjna Letnia Szkoła Magii w województwie śląskim polecała w Zamku Gniew kolonie dla fanów Harry’ego Pottera. Za cenę od 1570 zł w programie przewidziano naukę iluzji, szyfrologię, zielarstwo, wycieczki, turnieje magiczne, nocne zwiedzanie zamku. Uczestnik otrzymał szatę, koszulkę, różdżkę i profesjonalne rekwizyty do zajęć z iluzji.

W innej magicznej zabawie w Magię w kinie jej uczestnik miał za zadanie narysować magiczną postać filmową lub magiczne zdarzenie. Chodziło o magiczny kadr z dowolnego filmu, mógł być to też film wymyślony. Dziecko mogło także narysować plan filmowy, na którym kręci się sceny pełne filmowej magii. Organizatorzy konkursu podkreślali, że „obecnie magia w filmie wygląda coraz bardziej wiarygodnie, wręcz naturalnie, widzowi łatwo w nią uwierzyć. Magii pomagają współczesne, nowoczesne gadżety i rozwinięta technika filmowa”. Organizatorów ciekawiło, jak dziecko wyobraża sobie magiczne ujęcia filmowe. Jak jego zdaniem powstają magiczne sceny? Wszystko to miało opisać w swojej pracy. Organizatorem konkursu był portal www.miastodzieci.pl oraz organizatorzy Międzynarodowego Festiwalu Zawodów Filmowych Cinemagic. To tylko opis pojedynczych konkursów, jednak w całym kraju organizowane są ich tysiące, albowiem komercyjna magia dla dzieci i młodzieży wpisała się już na stałe w polską rozrywkę i kulturę. Aby utrzymać zainteresowanie nią wśród najmłodszych proponuje się także ofertę dla ich rodziców.

Chodzi tu o masowo importowane i przeszczepiane na polski grunt zwyczaje w rodzaju np. Halloween. Ten pogański kult ognia rodem ze Szkocji, obchodzony 31 października, mający objawiać moc niewidzialnego świata duchów, propagowany jest głównie w mediach i nocnych klubach rozrywki. W tych ostatnich obsługa stylizowana na czarownice i wampiry oferuje „atrakcje” w rodzaju pokazów łamania kołem czarownic z muzyką organową w tle i filmami na telebimie, „konkursów na wycie” oraz wyborów najstraszniejszej pary Halloween. Gości w czasie zabawy obowiązują stroje „grobowe”. Sponsorów tych „rozrywek” nie brakuje. Przeważają koncerny tytoniowe i wytwórnie alkoholowe, patronami medialnymi są komercyjne stacje radiowe i prasa.

Magiczna edukacja

Magiczna edukacja trafia do szkół, znajdując poparcie w kręgach psychologów. Niektórzy z nich uważają nawet, że magia powinna się stać obowiązkowym przedmiotem szkolnym. Profesor Richard Wiseman, psycholog z Uniwersytetu Hertfordshire w Wielkiej Brytanii, uważa, że czarowanie sprawia, że dzieci stają się pewniejsze siebie, że wzrastają ich umiejętności społeczne.

„Nauka magii wymaga samodyscypliny, zrozumienia innych [empatii] oraz zdolności do ich zabawiania. W odróżnieniu od gier komputerowych zachęca dzieci, by kontaktowały się z przyjaciółmi i rodziną”. Zdaniem Wisemana dobry czarodziej może być zarazem dobrym powiernikiem, ponieważ obie dziedziny wymagają działania w tajemnicy. Na potwierdzenie swoich teorii Wiseman i jego studenci skierowali 50 maluchów z Hertfordshire na lekcje magii i kursy czarowania. W Polsce nie ogłasza się jeszcze takich eksperymentów, ale naukę i edukację prowadzoną według teorii antropozofa Rudolfa Steinera spotykamy w szkołach waldorfskich.

W Polsce edukacja magiczna ma miejsce podczas kursów w Młodzieżowych Domach Kultury, jest obecna w licznych wydawnictwach dziecięco-młodzieżowych, prasie i wielu portalach internetowych. W tym miejscu warto wspomnieć choćby o Wicca dla dzieci, gdzie lekcje i kursy magii prowadzone są pod osłoną twórczej zabawy, edukacji psychologicznej, czy opowiadań o super-bohaterach, mających uświadomić dziecku niektóre z dostępnych mu umiejętności, zwiększyć jego wyobraźnię, stanowiącą klucz do odkrycia jego talentów. Oto przykład serii pytań, zamieszczonych na jednej z polskich stron internetowych Wicca dla dzieci:

„Czy możesz wyczuć, kiedy ktoś jest niespokojny albo zły? Czy wiesz, co to jest medytacja? Czy masz przyjaciół albo nauczycieli, których inni nie mogą zobaczyć? Jak sądzisz, co oznacza postrzeganie pozazmysłowe? Jak sądzisz, czy byłoby dobrze używać takich zdolności, żeby kogoś skrzywdzić? Dlaczego tak sądzisz? Gdybyś mógł/a mieć dowolną moc, to jaką byś wybrał/a? Czy boisz się takich umiejętności?”.

W dalszej części instrukcji czytamy, że projekty są dość łatwe. W każdym z nich chodzi o nauczenie dziecka postrzegania pozazmysłowego. Dalej zaleca się rodzicom, by nauczyli dziecko medytować. Jako pomoc dołączone są instrukcje w rodzaju: „Naucz dziecko tworzyć osłonę. «Osłona» to po prostu jajowaty kształt utworzony z energii pochodzącej z aury, który otacza i ochrania osobę go noszącą przed szkodliwymi energiami i istotami. Porozmawiaj ze swoim Kapłanem i Kapłanką o postrzeganiu pozazmysłowym. Być może będą w stanie polecić ci jakieś źródła na tematy metafizyczne. Wypożycz z biblioteki książki dotyczące manifestacji zjawisk paranormalnych. W niektórych z nich mogą pisać o różnych określeniach, więc zacznij wraz z dzieckiem układać wspólny słowniczek znaczeń takich słów”.

Autor instrukcji ostrzega rodziców: „Nie spraw, by dziecko czuło się jak odmieniec czy dziwak. Jeśli twoją reakcją będzie strach lub niechęć, możesz sprawić, że dziecko całkowicie te zdolności zablokuje”.

Znany włoski duchowny, egzorcysta Gabriele Amorth informuje, a przeprowadził on ponad 60 tys. egzorcyzmów, iż około 10-15% opętań demonicznych związanych jest z praktykami magiczno-okultystycznymi. Mówiąc o praktykach okultystycznych ma na myśli m.in. seanse spirytystyczne, uczestniczenie w czarnych mszach czy konsultacje z czarownikami lub wróżbitami.

Praktyki magiczne można poznawać i zgłębiać nie tylko na stronach internetowych, ale choćby w gabinetach otwieranych oficjalnie pod szyldami doradztwa życia i rozwoju osobistego. W Polsce można tak czynić oficjalnie od roku 1995 r., gdy weszła w życie ustawa o nowych zawodach, wprowadzająca na rynek pracy (i usług) czynności z obszaru magii, ezoteryki i parapsychologii.

Ekspansja komercyjnej magii, także w Polsce, adresowana do dzieci i młodzieży, przekraczając świat i wyobraźnię coraz liczniejszej grupy młodych, wciąga także dorosłych. Symbolika magiczno-demoniczna wypiera aksjologię świata klasycznych baśni, otwierających przed dzieckiem najcenniejsze wartości: miłość, prawdę, dobro i piękno. Baśnie braci Grimm czy Andersena przepełnione motywami religijnymi, czy motywami biblijnymi znajdują się w całkowitej opozycji do świata demonów i klątw.

Otaczająca nas hałaśliwa reklama wokół czarownictwa i okultystycznych technik kryje w sobie często intencję antyklerykalną. Adepci ezoterycznych wtajemniczeń korzystając z wielości technik okultystycznych i psychotechnik (mantrowania, oddychania, sugestiopedii) z czasem odrzucają wszelkie religie. Religia i jej zasady, w tym np. prawda o ludzkim cierpieniu, są wręcz przeszkodą i niepotrzebnym balastem, ponieważ praktyka magiczna ma dostarczać dziecku nadzwyczajnych emocji i sił do manipulowania otoczeniem, podtrzymując świadomość o wyjątkowości ich własnej kondycji. A to już w późniejszym, dorosłym świecie prosta droga do pogardy i pychy wobec całego otoczenia; do zachowań socjopatycznych, aspołecznych, izolacji, dominacji i przemocy, choćby tylko psychicznej, nad wszystkim, co bezbronne i słabe.

Artykuł pochodzi z 31 nru kwartalnika “Cywilizacja”.

Żródło: ien.pl

Zobacz także:

 
poloniachristiana
Lepanto
 
 
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 95,
lipiec/sierpień 2017 r.
  • Kongres Apostołów Fatimy