PIOTRSKARGA.PL

 

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

 
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
 
       

Samobójstwo chadecji

Z prof. Roberto de Matteim, historykiem z Uniwersytetu Cassino, rozmawia Beata Falkowska

W zachodniej Europie obserwuje my zanik tradycyjnych prawicowych partii konserwatywnych i wchodzenie w ich miejsce tzw. chrześcijańskiej demokracji, znajdującej się pod silnym wpływem liberalizmu. W jaki sposób Włochy doświadczyły tego zjawiska?

- Włoskie doświadczenie w tym zakresie jest zupełnie inne. Tu partia chrześcijańsko-demokratyczna Democrazia Cristiana istniała od 1946 do 1992 roku. Niestety, przez te niespełna pół wieku katolicka elita naszego państwa wypełniała swoiste "proroctwo" lidera i ideologa włoskich komunistów Antonia Gramsciego wypowiedziane w 1919 roku: "Katolicka demokracja dokona tego, czego komunizm nie jest w stanie dokonać: zjednoczy [państwo], uporządkuje, ożywi - a na koniec popełni samobójstwo". O ile po roku 1948 Chrześcijańska Demokracja stanowiła zaporę dla rosnących w siłę komunistów, to w latach sześćdziesiątych rozpoczął się proces swoistego "rozprzężenia" wywierający istotny wpływ psychologiczny i kulturowy, pobudzany przez błędne rozumienie reform Soboru Watykańskiego II jako "przewrotu", a w końcu przez tzw. rewolucję roku 1968. Doprowadziło to do udziału tej partii w niepowstrzymanym procesie sekularyzacji włoskiego społeczeństwa. Zarówno prawo o rozwodach (1970), jak i o aborcji (1978) zostały ustanowione i weszły w życie za rządów Chrześcijańskiej Demokracji. W latach 1976-1978, gdy na czele chadeków stał Aldo Moro, partia usiłowała tworzyć tzw. rząd narodowej koalicji razem z partią komunistyczną, co nazywano historycznym kompromisem. Jedynie tragiczny zamach na Aldo Morę, który został porwany i zabity przez Czerwone Brygady w 1978 r., powstrzymał ten projekt.

Democrazia Cristiana popełniła samobójstwo...

- Upadek muru berlińskiego zasadniczo zmienił relacje międzynarodowe, a Chrześcijańska Demokracja na początku lat dziewięćdziesiątych została rozwiązana po serii skandali finansowych i ujawnieniu związków z mafią. Plany nowej postkomunistycznej lewicy dotyczące przejęcia władzy w wyniku zwycięstwa w wyborach zostały zneutralizowane poprzez wkroczenie na scenę polityczną Silvia Berlusconiego, założyciela nowej centroprawicowej partii Forza Italia ("Naprzód Włochy"), wchodzącej obecnie do porozumienia "Popolo della Libert?" ("Lud Wolności"). Partia Berlusconiego obecnie rządzi we Włoszech i zajęła miejsce Chrześcijańskiej Demokracji, aczkolwiek bardzo się od niej różni. Także Liga Północna, która ujawniła się jako znacząca siła polityczna we Włoszech, nie ma nic wspólnego ze starą chadecją.

Partie chrześcijańsko-demokratyczne często akceptują legalizację aborcji, eutanazji, in vitro itp. Jakie są inne negatywne konsekwencje ich dominacji w zachodniej Europie?

- Podejmując refleksję historyczną, możemy zdefiniować Chrześcijańską Demokrację we Włoszech jako partię centrową, która gromadzi głosy konserwatywnej części opinii publicznej, po czym wykorzystuje je do prowadzenia państwa i samej władzy w stronę lewicy. Oczywistą konsekwencją tego podejścia jest wyeliminowanie ze sceny politycznej ugrupowań prawicowych, a także wyłączenie z debaty publicznej tematów istotnych dla prawicy katolickiej. Według mnie, nie powinno się określać partii centroprawicowych w Europie mianem "chrześcijańskiej demokracji". Żadna z tych partii, przynajmniej w Europie Zachodniej, nie odwołuje się wprost do wartości chrześcijańskich, a wszystkie włączają do swojego programu zasady relatywizmu i sekularyzmu. Także Europejska Partia Ludowa, w skład której wchodzą głównie ugrupowania chadeckie i konserwatywno-liberalne państw Unii Europejskiej, jest siłą "umiarkowaną", która bardzo słabo przywołuje wartości chrześcijańskie i jedynie marginalnie wymienia je w swoich hasłach.

Czy Europa jest skazana na to, że tzw. chrześcijańska demokracja będzie jedyną siłą prawicową?

- Obecnie nie widzę ani we Włoszech, ani w Europie możliwości powrotu partii chrześcijańsko-demokratycznych rzeczywiście odwołujących się do nauki Kościoła, przynajmniej w takiej perspektywie czasowej, w której można rozważać zagadnienia polityczne. Istnieje oczywiście specyficzny przypadek tych, którzy próbują pogodzić własne zasady religijne ze współczesnym relatywizmem, ale jest to raczej stan umysłu, niż opcja polityczna jako taka. Dlatego jeszcze raz podkreślę - jestem przeciwnikiem używania pojęcia "chrześcijańska demokracja" tak, jak się to czyni obecnie.

W Polsce wciąż obecny jest silny opór wobec tworzenia partii chadeckich. Co katolicy mogą zrobić, aby uchronić społeczeństwo przed tą złą tendencją?

- Wysoko oceniam możliwości sprawcze partii politycznych, ale z drugiej strony mocno wierzę w rolę tzw. walczących mniejszości, które mogą oddziaływać politycznie i społecznie dzięki jasnej wizji świata, wolnej od kompromisów, a opierającej się na moralnej konsekwencji i mocnych przekonaniach. Myślę, że w dzisiejszych czasach w szczególny sposób potrzeba przeciwstawienia się dyktaturze relatywizmu. Czyńmy to, póki mamy jeszcze taką możliwość.

Jakiego zaangażowania katolików w polityce najbardziej potrzebujemy?

- Katolicy muszą za wszelką cenę odrzucić liberalną zasadę, zgodnie z którą wpływ religii powinien ograniczyć się do sfery prywatnej jednostki; winni za to umacniać prawo Kościoła do publicznego nauczania religijnego i moralnego. Przyszłość naszych narodów i Europy nie może być oparta na innym fundamencie niż powrót do zasad i praktyki zaczerpniętej z prawa Bożego i naturalnego.

Dziękuję za rozmowę.

Roberto de Mattei, profesor historii na Uniwersytecie Cassino, wykłada historię chrześcijaństwa i Kościoła na Uniwersytecie Europejskim w Rzymie, jest prezesem Fundacji Lepanto, redaktorem naczelnym włoskiego miesięcznika "Radici Cristiane".

Źródło: Nasz Dziennik

Zobacz także:

 
poloniachristiana
Lepanto
 
 
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 95,
lipiec/sierpień 2017 r.
  • Kongres Apostołów Fatimy