PIOTRSKARGA.PL

 

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

 
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
 
       

Ponad 300 tys. uczestników Marszu dla Życia w Waszyngtonie

Ponad 300 tys. obrońców życia człowieka - głównie ludzi młodych - przemaszerowało w piątek 22 stycznia ulicami Waszyngtonu. Zdaniem Nellie Gray, jednej z organizatorów manifestacji pro-life w amerykańskiej stolicy, liczba uczestników 37 Marszu dla Życia była nawet wyższa niż w ub. roku. Tradycyjnie Marsz poprzedziła uroczysta Msza św. odprawiona w czwartek wieczorem w bazylice w Waszyngtonie.

We Mszy św. wzięło udział 4 kardynałów, 40 biskupów i arcybiskupów, 350 księży, 65 diakonów, 560 seminarzystów, a także ponad 8 tys. wiernych. Koncelebrze przewodniczył kardynał Daniel DiNardo, arcybiskup Galveston-Houston, który jest przewodniczącym Komitetu ds. działalności pro-life przy episkopacie.

Organizatorzy podkreślają, że tegoroczny Marsz zdominowali ludzie młodzi, głównie ze szkół średnich oraz uczelni wyższych. Uczestnicy Marszu nieśli liczne transparenty, manifestując swoje przywiązanie do wartości życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Jak co roku media bardziej koncentrowały się na mało znaczącej grupie zwolenników aborcji, niż na wymownej demonstracji wartości pro-life ponad 300 tys. obywateli amerykańskich. Gazeta "The Newsweek" posunęła się do manipulacji, wmawiając czytelnikom, że w Marszu dla Życia wzięło udział niewiele młodych kobiet. Tymczasem to przede wszystkim młode kobiety rzucały się w oczy na tegorocznym Marszu dla Życia.

Tuż przed Marszem kongresmen Chris Smith zwrócił uwagę, że w Kongresie wciąż trwają prace nad reformą zdrowotną, której głównym celem jest umożliwienie wykorzystania pieniędzy podatników na wykonywanie aborcji w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Wcześniej, od 1970 roku, nie było takiej możliwości. Podkreślił on także fakt, że pierwsza decyzja prezydenta Obamy po objęciu przez niego urzędu, dotyczyła zniesienia tzw. polityki Mexico City, zakazującej agendom rządowym finansowania i promowania aborcji poza granicami kraju. Prezydent podjął także decyzje w sprawie eksperymentów na embrionach, dalszego finansowania UNFPA, popierającego chińską politykę "jednego dziecka" i przyczynił się do wprowadzenia regulacji prawnych, ograniczających działanie tzw. klauzuli sumienia, na którą mogli powoływać się pracownicy katolickich szpitali.

Mimo forsowania przez administrację prezydenta Obamy oraz pro-aborcyjnych demokratów ustaw ułatwiających zabijanie dzieci nienarodzonych, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i poza granicami tego kraju, obserwuje się wzrost liczby przeciwników zabijania dzieci nienarodzonych. Zdaniem obserwatorów kwestia aborcji będzie decydująca w listopadowych wyborach do Kongresu, gdzie już w tej chwili obserwuje się niewielką przewagę przeciwników zabijania dzieci poczętych. Również w najnowszych sondażach opinii publicznej 51 proc. Amerykanów opowiedziało się za prawem do życia, 42 proc. jest za "prawem wyboru", reszta to niezdecydowani.

Marsz dla Życia w Waszyngtonie organizowany jest 22 stycznia, w rocznicę zalegalizowania w 1973 roku przez Sąd Najwyższy USA procederu zabijania dzieci nienarodzonych.

źródło: LifeSiteNews.org, National Catholic Register, AS


Zobacz także:

 
poloniachristiana
Lepanto
 
 
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 96,
wrzesień/październik 2017 r.
  • Przestroga dla świata i kościoła