PIOTRSKARGA.PL

 

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

 
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
 
       

Katolicy mordowani przez ukrzyżowanie

Tłumaczenie rozmowy wideo Marcina Szymaniaka z biskupem Eduardo Hiiboro Kussala

Naszym dzisiejszym gościem jest biskup Eduardo Hiiboro Kussala z diecezji Tombura-Yambio w południowym Sudanie. Wasza Ekscelencjo, jak wiemy, sytuacja w południowym Sudanie jest bardzo trudna, miejscowi chrześcijanie są tam ofiarami morderczych ataków. Proszę opowiedzieć nam, co stało się ostatnio w diecezji księdza biskupa? Mam na myśli wydarzenia w miejscowości Ezo oraz niedaleko Nzary.

Ezo jest jedną z trzynastu moich parafii w diecezji Tombura-Yambio, gdzie jestem biskupem od roku. 13 sierpnia chrześcijanie gromadzili się w Ezo na niedzielnej mszy, a mający bazy w Ugandzie rebelianci z Armii Oporu Pana (LRA) zaskoczyli ich w kościele. Porwali 27 osób, z których następnie 10 wypuścili, a 17 zabrali ze sobą. Kiedy podążono ich tropem do lasu, odkryto, że sześć osób zostało przywiązanych do drzew i okrutnie zamordowanych. Tydzień później w Nzarze porwano 12 osób - mężczyzn, kobiet i dzieci. Kobiety zostały zamordowane w sposób przypominający ukrzyżowanie - przybito je gwoździami do leżących na ziemi kawałów drewna. Gwoździe przechodziły przez piersi, uszy - wszystkie te kobiety zginęły.

Wyjaśnijmy może teraz genezę tego, co się u nas dzieje. LRA to rebelianci z północnej Ugandy, którzy przemieścili się w stronę granicy pomiędzy Sudanem i Kongo, gdzie zaszyli się w gęstych lasach. Są tam już od 4 lat, działając m.in. w stanie Western Equatoria w południowym Sudanie. Ich obecność doprowadziła do rozprzestrzenienia się niewiarygodnej przemocy w regionie. Przypadki, o których mówimy, nie są pierwszymi. Porwali już ponad 7 tysięcy ludzi, a zabili różnymi sposobami 24 tysiące. Z powodu ich działań 240 tysięcy ludzi musiało opuścić swe miejsca zamieszkania. Większość z nich została przeniesiona do średnich miast na terytorium stanu, np. do Yambio, gdzie mieszkam. W moim domu jest teraz o pięć osób więcej z tego powodu. Wielu ludźmi, którzy nie mieli gdzie spać, zaopiekowała się bowiem diecezja, w ramach działalności humanitarnej. Nie wspomniałem jeszcze o liderze rebeliantów z Ugandy. To Joseph Kony, ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze. Trudno go schwytać. Swoją armię podzielił na grupy sześcio-, dzięsięcio- czy dwunastoosobowe, które przeprowadzają ataki na nasze wioski.

Kim są dokładnie ci ludzie - czy to sekta religijna czy raczej grupa polityczna odwołująca się do pewnego rodzaju wierzeń religijnych? Jaka jest właściwie ich ideologia?

Początkowo, gdy zaczęli rebelię i nazwali się Armią Oporu Pana, mówili, że chcą rządzić Ugandą zgodnie z dziesięcioma przykazaniami. Ich działania pokazały jednak, że nie są żadnymi chrześcijanami. Co więcej, islamski rząd Sudanu zaczął ich używać jako najemników do zwalczania chrześcijańskiego ugrupowania w południowej części kraju. I tak jest do dziś, to rząd stoi za działaniami tych ludzi. Proszę sobie wyobrazić bojowników przez cztery lata żyjących w lesie. Skąd mają telefony, karty telefoniczne, żywność, broń, amunicję, nowe mundury, wszelkiego rodzaju sprzęt? Wiemy więc na pewno, że stoi za nimi potężna siła, pomagając im popełniać okrucieństwa. Kolejny powód, dla którego tak uważamy, to fakt, że południowy Sudan jest w trakcie przemian. W 2011 roku ludzie z południa mają zadecydować w referendum, czy oddzielić się od północy. Myślimy więc, że islamski rząd na północy sponsoruje działania mające na celu destabilizację południa.

Jaki ma dokładnie cel?

Wiemy tyle, że może chodzić o stworzenie wrażenia, iż mieszkańcy południa są niewiarygodni i nie mogą się sami rządzić. Że panuje tu chaos i ludzie się wzajemnie zabijają. Większość ludzi w południowym Sudanie nie wierzy zresztą rządowi i nie widzi z jego strony żadnej ochrony. Podróżowałem w tych trudnych chwilach po mojej diecezji i wszędzie ludzie mówili mi: księże biskupie, o nas nikt się nie troszczy!

Jaką rolę odgrywa w tym konflikcie czynnik religijny?

Odnosi się to do historii Sudanu. W 1881 r. Mohammed Ahmed (znany u nas jako Mahdi - red.) został pierwszym islamskim liderem kraju, który zainicjował ruch islamistyczny. Była to część planu mającego na celu islamizację całego Sudanu. Potem jego śladem poszli następni. Dlatego starano się ograniczać rozwój południowego Sudanu (zamieszkanego głównie przez chrześcijan i animistów - red.) Szermując islamskimi hasłami, zabraniano chrześcijanom zajmowania stanowisk publicznych. Myślę, iż jest pan świadomy, że Osama bin Laden był w Sudanie przez sześć lat. Jego obecność przyczyniła się do dalszej ewolucji rządu w stronę islamskiego fundamentalizmu. Dochodzi do tego problem rasowy - podział na Arabów i Afrykańczyków (ci pierwsi zajmują głównie północ, drudzy południe - red.). I wreszcie gospodarka: południowy Sudan jest bogaty w surowce naturalne. To wszystko przyczynia się do faktu, że islamskie władze rozniecają konflikt w południowym Sudanie.

[…]

źródło: rp.pl

Zobacz także:

 
poloniachristiana
Lepanto
 
 
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 95,
lipiec/sierpień 2017 r.
  • Kongres Apostołów Fatimy