PIOTRSKARGA.PL

 

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

 
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
 
       

Brytyjczycy nie wierzą w teorię Karola Darwina

Ponad połowa Brytyjczyków nie wierzy w teorię ewolucji opracowaną w XIX wieku przez ich rodaka Karola Darwina. Jednocześnie jedna trzecia wyspiarzy uważa, że człowiek został stworzony dzięki boskiej interwencji mniej niż 10 tysięcy lat temu.

Takie wyniki najnowszego sondażu niepokoją brytyjskich naukowców. - Nasza oświata jest w poważnym kryzysie - alarmują. Tak zaskakujące wyniki na temat stanu wiedzy naukowej obywateli Wielkiej Brytanii przyniósł sondaż przeprowadzony z okazji dwustulecia urodzin słynnego badacza oraz 150. rocznicy publikacji jego najsłynniejszej pracy "O pochodzeniu gatunków". Ankieta była częścią akcji "Ocalić Darwina" i przeprowadził ją renomowany ośrodek badań społecznych ComRes. Jej wyniki są jednoznaczne - 51 proc. poddanych królowej Elżbiety II podziela poglądy amerykańskich kreacjonistów, czyli wyznawców koncepcji tzw. inteligentnego projektu. Sądzą oni, że pochodzenia człowieka "nie da się wytłumaczyć wyłącznie kompleksową ewolucją kolejnych form życia i że w procesie tym musiało dojść do interwencji wyższej istoty". W teorię Darwina wierzy jedynie 40 proc. wyspiarzy, a reszta nie ma sprecyzowanych poglądów w tej sprawie. Jednocześnie aż 32 proc. Brytyjczyków jest zdania, że człowiek powstał "z ręki Boga" w jakimś momencie w ciągu ostatnich 10 tys. lat. - To ogromnie niepokojące. Poziom ignorancji wśród mieszkańców Wielkiej Brytanii jest ogromny - komentował na łamach "Daily Telegraph" wyniki sondażu Richard Dawkins, autor książki pt. "Bóg urojony". Jeszcze bardziej zirytowany był James Williamson, biolog z uniwersytetu w Sussex. - Ewolucja to zarówno teoria, jak i fakt. Przyjmuje się ją ze względu na dowody. To, co proponują kreacjoniści, to stek pseudonaukowych wywodów, w których kryją się wyłącznie ich przekonania religijne - stwierdził w wywiadzie dla dziennika "Guardian". Świat brytyjskiej nauki jest przekonany, że taki stan rzeczy to wynik coraz niższego poziomu państwowego szkolnictwa w Wielkiej Brytanii. - Zastępowanie faktów mitami jest owocem poważnego kryzysu całego naszego programu oświatowego. To smutne, bo nasze społeczeństwo było naukom Darwina bardzo życzliwe nawet w XIX wieku, więc odwrót od tej tendencji generalnie wróży poważną intelektualną regresję - tłumaczy nam Robert A. Foley z uniwersytetu w Cambridge.

Jednak spora część nauczycieli szkół podstawowych oraz średnich wcale nie jest tak stanowcza w ocenie ankiety na temat teorii Darwina i nie zgadza się z opinią, że brytyjska szkoła przeżywa kryzys. Co więcej, aż jedna trzecia z nich uważa, że kreacjonistyczną teorię inteligentnego projektu powinno się wykładać w placówkach oświatowych na takich samych prawach jak darwinizm. […]

źródło: DZIENNIK; 03.02.2009

W USA tylko15 procent wierzy Darwinowi

Teoria Kreacjonizmu największą popularnością cieszy się w Stanach Zjednoczonych.

Sondaże wskazują, że obecnie aż 51 proc. Amerykanów wierzy, iż to właśnie Bóg stworzył istoty ludzkie w przeciągu ostatnich 10 tys. Lat. Kolejne 30 proc. Wyznaje pogląd, ze wprawdzie człowiek rozwinął się przez miliony lat z mniej zaawansowanych form życia, ale Bóg kierował tym procesem. Natomiast stwierdzenie Karola Darwina, że gatunek ludzki powstawał z innych gatunków, zaś istota wyższa nie miała w tym żadnego udziału, akceptuje tylko 15 proc. Amerykanów. […]

źródło: DZIENNIK; 03.02.2009

Komentarz Krucjaty

Czy naprawdę czymś tak dziwnym jest uważać, że świat został po prostu stworzony przez Boga? Czy katolik nie ma do tego prawa? Czy zatem uzasadniona jest furia obrońców Darwina? W końcu to tylko teoria (bo jeśli jest faktem to po co mówić o teorii?). Uczy się obecnie na uniwersytecie, że nauka ma obowiązek rozpatrywać rozmaite koncepcje. Inaczej nie jest nauką, ale jakąś dziwną quasi-religią. Wydaje się więc, ze chodzi tu nie o ignorancję wobec dowodów nauki ale o konflikt prawdziwej religii z jej "naukową" imitacją. Czyż nie przypominają się czasy "naukowego" socjalizmu? A może mamy po prostu do czynienia z jego dawnymi adeptami, którzy nie mogąc już dłużej obronić historycznego darwinizmu, rekompensują to sobie wciskając go do biologii?

Zobacz także:

 
poloniachristiana
Lepanto
 
 
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 95,
lipiec/sierpień 2017 r.
  • Kongres Apostołów Fatimy