PIOTRSKARGA.PL

 

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

 
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
 
       

Woodstock i hinduizm

(fragmenty artykułu Pomiędzy antykulturą rocka a kontrkulturą powierzchownego hinduizmu, czyli refleksje po festiwalu Woodstock 2008)

Na Przystanku Woodstock widzimy od lat uporczywą propagandę hinduizmu. Chodzi przede wszystkim o obecność wyznawców Kryszny, reprezentowanych w Polsce głównie przez byłych katolików, którzy dokonali aktu apostazji (religijnej i duchowej zdrady) w stosunku do własnej inicjacji chrzcielnej i w stosunku do chrześcijaństwa w ogóle. Według Thomasa Gandowa, niemieckiego badacza sekt, współpracującego od lat z niemieckim rządem i parlamentem, wyznawcy Kryszny angażują nas w jakiś "akt duchowej zdrady", nie informując, że żywność, którą częstują ludzi, przygotowana jest na rzecz boga Kryszny, co jest zgodne z ideologią ruchu.

Krysznaici wymyślili pseudoreligijne określenia w rodzaju "boskiego oszustwa" czy "transcendentalnego podstępu" dla usprawiedliwienia swoich nie do końca uczciwych praktyk, gdzie jedną z nich jest poczęstunek rytualny wegetariańską potrawą, mającą być propagowaniem kultury wedyjskiej, a będącą jednocześnie pokarmem poświęconym Krysznie, a więc mającym charakter kultyczny czy inicjacyjny. Oficjalnie mówi się o podawaniu żywności wegetariańskiej czy kulturowym akcie prezentowania kuchni indyjskiej. Tymczasem konstytucja niemiecka stwierdza wyraźnie: "Nikogo nie wolno zmuszać do udziału w rytuale religijnym bez poinformowania go o tym i jego zgody". A jak jest u nas pod tym względem? Otóż byle jak.

Ukryte związki ideologii Woodstock z hinduizmem

Woodstock 2008 odbywał się pod znakiem intensywnej prezentacji kultury indyjskiej. Były wykłady z medycyny indyjskiej czy ayurwedy i wykłady na temat hatha jogi (był też zespół muzyczny propagujący hinduską kulturę i religię). To są systemy praktyczne, ale wcale nie neutralne, gdyż uwikłane w tradycję inicjacyjną hinduizmu oraz stojącą za tym kultem całościową wizję świata. […]

Szkodliwym stereotypom - także chrześcijańskim - przeciwstawione zostają - peace, flower, freedom, happiness (niemal dosłownie przetłumaczone przez Jerzego Owsiaka jako "miłość, przyjaźń, muzyka"). Pojawia się hasło "Stop przemocy, stop narkotykom". Jednak jest to wysoce niekonsekwentne, gdyż ideologia rocka głosi bezgraniczną i perwersyjną przemoc (aż do Bogobójstwa włącznie), a narkotyki są jakby nieodłączne od genezy i natury "Spirit of Woodstock", a także - od powiązanych z nim genetycznie - ducha i praktyk New Age, który także aktualnie głoszony jest na Woodstock, właśnie za sprawą uproszczonego i powierzchownego hinduizmu, choć nie tylko.

Festiwal Woodstock wymieniony został w watykańskim dokumencie o New Age z 2003 r., który wyraźnie zdefiniował antychrześcijański charakter tego ruchu. Wymieniana w tym dokumencie "emblematyczna piosenka o wodniku" ("Wiek Wodnika" to właśnie New Age) została zaimprowizowana w pierwotnej wersji po raz pierwszy przez piosenkarkę Joni Mitchell jako wariant piosenki "Naked Eye" - "Nagie Oko", właśnie na festiwalu Woodstock na wyspie Wight. Dopiero potem motyw ten pojawił się w musicalu "Hair", kultowym dla ruchu New Age, gdzie pacyfistyczna ideologia łączy się z wolną miłością i poszukiwaniem "odmiennych stanów świadomości" (zwykle z pomocą narkotyków). Nie jest więc łatwo oddzielić narkotyki od tych ideologii; ani od rocka, ani od pseudohinduizmu typu New Age, gdyż obydwie poszukują intensywnych, "odmiennych stanów świadomości" - i to za wszelką cenę, a nawet ponad wszystko (nie pomogą tu eufemistyczne hasła Owsiaka). Takie oddzielenie nie jest chyba nawet możliwe. Używanie narkotyków należy bowiem do samej istoty tych obydwu nihilistycznych - i jakby dopełniających się - ideologii oraz wynikających z nich niebezpiecznych praktyk. Problem niebezpieczeństwa nie jest tu gołosłowny. Można go zbadać i zmierzyć. Obydwie ideologie - zawsze razem obecne na Woodstock - łączy nie tylko antykatolicyzm, ale przede wszystkim jawne, apostatyczne antychrześcijaństwo, gdzie zarzuty wobec Radia Maryja są tylko nieudolnym kamuflażem bardziej podstawowych i fundamentalnych rozbieżności.

[…]

Celem "inicjacji lucyferycznej" jest absolutna wolność, która możliwa jest do osiągnięcia wtedy, gdy człowiek przekroczy swą ludzką naturę i stanie się bogiem. Uwolnienie się od ograniczeń narzucanych przez świat materialny oraz krępujących jaźń dogmatów otwiera przed nami nieograniczoną możliwość tworzenia, a nawet jakoby stwarzania, np. Dobra i Zła. "Inicjacja lucyferyczna" bliska jest magicznej tradycji Ścieżki Lewej Ręki. Nieprzypadkowo więc "inicjacja lucyferyczna" (pojęcie przejęte z teozofii H. Bławatskiej) jest istotną cechą także gnostycko-magicznego ruchu New Age, co demaskuje dokument teologiczny Episkopatu irlandzkiego na temat New Age z 1994 roku. Także w tej ideologii pojawia się gnostycka antropologia człowieka-boga, rzekomo z natury, co zresztą jest także cechą nie tylko gnozy, ale i hinduizmu, pod którego wpływem pozostaje ruch New Age. Ta antropologia jest też bliska ideologii rocka. Według hinduizmu, żyjemy obecnie w ostatniej fazie cyklu rozwojowego tzw. Kali Yugi (pogląd ten propagują również wyznawcy Kryszny), czyli w okresie upadku, pomieszania i chaosu. Ilustracją tego jest język współczesności. W poprzednich cyklach pod koniec pojawiał się bohater, który naprawiał sytuację. Kali Yuga zamyka cały wielki cykl, dlatego po niej taki bohater już nie przyjdzie. Kali Yuga nie jest rozpatrywana jako zło absolutne, jako tragedia. Zmiana cykli - to nie więcej niż kosmiczna gra, poniekąd poważna i straszliwa, ale pozbawiona metafizycznej powagi. Jeśli bowiem wszystko jest wszystkim, to w sposób konieczny zło służy dobru, dobro zaś automatycznie prowokuje zło. Ayurweda - propagowana na ostatnim Woodstocku - to holistyczny system medycyny (bardzo popularny w New Age), właściwy dla Indii i szeroko tu praktykowany, który zawiera w sobie naukę, religię i filozofię. Starożytni riszi, istoty świadome lub prorocy, uzyskali tę wiedzę przez praktykę i wskazania religijne (oświecenia) i zapisali ją w wedach - świętych księgach. Riszi dostrzegali w relacji człowieka i wszechświata, jak kosmiczna energia przejawia się we wszystkich istotach żyjących i nieżyjących. W ideologii Ayurwedy uważa się, że źródłem wszelkiego istnienia jest kosmiczna świadomość, przybierająca postać energii męskiej i żeńskiej - Sziwa i Szakti. Odpowiada to doskonale ideologii holistycznej New Age, która nie uznaje różnicy pomiędzy dobrem i złem (liczy się tylko poszukiwanie Mocy Energii, poza wszelką etyką i ascezą).

[…]

Satanizm i rock afirmują zło, hinduizm eliminuje powagę dobra i zła przez to, że uważa, iż zło jest częścią dobra, w holistycznej całości. To pasuje komplementarnie do siebie. Zarówno rock, jak i hinduizm ostatecznie sakralizują zło, jak to się zdarza w pogaństwie. Stąd rock afirmuje każde pogaństwo, a nienawidzi chrześcijaństwa.

źródło: www.naszdziennik.pl

Zobacz także:

 
poloniachristiana
Lepanto
 
 
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 95,
lipiec/sierpień 2017 r.
  • Kongres Apostołów Fatimy