PIOTRSKARGA.PL

 

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

 
NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
 
       

Rzym ostrzega przed Antychrystem

Ale słowa wypowiedziane przez kardynała Dias w minioną sobotę, później opublikowane przez "Osservatore romano" (co jest znaczącym faktem), wywołują największe poruszenie. Prałat wygłaszał kazanie w sanktuarium w Lourdes inaugurując jako nuncjusz papieski 150-letnią rocznicę objawień. Chodzi o objawienia Madonny Bernadecie Soubirous, które miały swój początek 11 lutego 1858r.

W tych uroczystych okolicznościach nuncjusz papieski przekazał "serdeczne pozdrowienia Jego Świętobliwości" a następnie rzekł: "Madonna zstąpiła z nieba jako matka bardzo zatroskana z powodu swoich dzieci… Ukazała się w grocie Massabielle, która stanowiła w owym czasie bagno, gdzie pasły się świnie i tam właśnie chciała aby wybudowano sanktuarium, wskazując, że łaska i miłosierdzie Boże większe są od bagna grzechów ludzi. W miejscu nieopodal objawień Dziewica sprawiła, że wystrzeliło źródło wody czystej, którą pielgrzymi piją i zanoszą całemu światu – odzwierciedla to pragnienie naszej drogiej Matki, by jej miłość i zbawienie jej Syna docierały aż po krańce świata. W końcu, z tej groty Dziewica Maryja wezwała wszystkich do modlitwy i pokuty, by w ten sposób biedni grzesznicy nawrócili się."

Kardynał mówił o tych objawieniach w kontekście nieustawicznej walki pomiędzy siłami dobra i zła." Walka, która wydaje się rozpocząć w naszym pokoleniu, w ostatecznym epilogu, przygotowanym przez "długi łańcuch objawień maryjnych" w czasach współczesnych, które miały swój początek "w 1830r. w Rue du Bac w Paryżu, gdzie został zapowiedziany decydujący udział Dziewicy Maryi w batalii pomiędzy nią a demonem, jak to opisane jest w Księdze rodzaju i Apokalipsie.

To prawdziwy teologiczny fresk historii naznaczony przez kardynała, który wymienia również Fatimę i Medjugorje: "Po objawieniach w Lourdes Madonna nie zaprzestała ukazywania w całym świecie swoich matczynych trosk z powodu losu ludzkości. Wszędzie prosiła o modlitwy i pokutę dla nawrócenia grzeszników, ponieważ przewidywała duchowe zepsucie niektórych krajów, cierpienia, jakie spadną na Ojca Świętego, ogólne osłabienie wiary chrześcijańskiej, trudności w Kościele, przyjście Antychrysta i jego próby zastąpienia Boga w życiu ludzi: próby, które mimo że kończą się sukcesem, skazane są mimo wszystko na niepowodzenie."

Zdanie krótkie ale istotne w ustach prałata: "Madonna tak często ukazywała się w tych czasach "ponieważ przewidywała" wielką apostazję wiary, prześladowania w Kościele, cierpienie papieża – cytat – "przyjście Antychrysta".

To zdanie nawiązuje ewidentnie do słów Matki Bożej w którymś z przytoczonych objawień.

Tak oto nuncjusz papieski mówiąc o naszych czasach odnosi się ponownie i publicznie do Antychrysta w kilka dni po wydaniu encykliki. W Nowym Testamencie osoba ta niekoniecznie związana jest z czasami ostatecznymi. Sam Jezus przepowiada nadejście "fałszywych chrześcijan i fałszywych proroków" zdolnych do "wprowadzenia w błąd, jeśli możliwe także i wybranych" i "wielki zamęt", jakiego historia ludzkości jeszcze nie widziała (Mt 24,24). Św. Paweł tłumaczy, że nastąpi "apostazja" (Tes 2,3), to znaczy porzucenie Boga i Kościoła, będzie miała miejsce zatem "działalność człowieka grzechu", "syna zatracenia", tego, "który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem" (Tes 2 3-4).

Totalna niemalże dominacja zła w świecie, którą się tutaj przewiduje. Nie wiadomo jak, kiedy i dlaczego. To scenariusz horroru i zła mrożącego krew w żyłach. Teolodzy dyskutują, czy Antychryst to konkretna osoba, którą się przepowiada czy system władzy. Uderzające jest to, że w tych tygodniach mówi się o tym z takim naciskiem pochodzącym ze Stolicy Piotrowej, ewidentnie za przyczyną "informacji" pochodzących z wyjątkowych "źródeł", takich jak orędzia objawień maryjnych, orędzia mistyków czy objawienia prywatne. Te publiczne oświadczenia pokazują z jakim alarmem Watykan patrzy na wydarzenia w świecie. Zresztą dramatyczne jest także przesłanie pontyfikalne z okazji Dnia pokoju na 1 styczeń przyszłego roku, gdzie wzywa się do czujności przed zepsuciem moralnym (rodzin i życia) i materialnym (na przykład broń nuklearna).
Obraz jest zatrważający. Stolica Apostolska jednakże nie jest jakąś polityczną organizacją i nie ocenia sytuacji jedynie ziemskim spojrzeniem. Jest pewność, że można liczyć na "wyższą" pomoc. Kardynał Dias w kazaniu sobotnim tłumaczył: "Tu, w Lourdes, jak wszędzie w świecie, Najświętsza Maryja Panna rozpościera ogromną sieć nad swoimi duchowymi synami i córkami by odeprzeć atak sił Nieprzyjaciela w całym świecie, by zamknąć go i przygotować w ten sposób ostateczne zwycięstwo jej Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa. Najświętsza Maryja Panna zaprasza nas dziś jeszcze raz do tego, by wziąć udział w jej legionie w walce przeciwko siłom zła."

Prałat powtarza – jeśli nie jest jasne – że "walka pomiędzy Bogiem a Jego wrogiem zawsze jest zagorzała, dziś jeszcze bardziej niż w czasach Bernadety, 150 lat temu" i "ta batalia przynosi ze sobą niezliczone ofiary". Wyjawia zatem słowa, jakie wypowiedział kardynał Wojtyła 9 listopada 1976r., kilka miesięcy przed swoim wyborem na papieża: "Znajdujemy się dziś w obliczu największej walki, jaką ludzkość jeszcze nie widziała. Nie sądzę, aby wspólnota wiernych całkowicie zrozumiała. Stoi dziś przed nami finalna walka między Kościołem a anty-kościołem, między Ewangelią a anty-ewangelią."

Słowa wywołujące poruszenie. Kolejne potwierdzenie. Wydaje się rzeczą ewidentną, że Wikariusz Chrystusowy i jego najbliżsi współpracownicy wiedzą więcej i pragną przygotować chrześcijan do tej "finalnej walki". Ich powtarzane apele do odpowiedzenia na wezwania Madonny wystarczają, by poważnie zastanowić się nad tym, co dzieje się i co zdarzy się w Kościele i świecie. Najbliższa przyszłość, która nie jest nam znana, ale która – jak tłumaczy Dias – będzie zwycięska dzięki Maryi. Ona sama oznajmiła w Rue du Bac: "Przyjdzie czas, niebezpieczeństwo będzie wielkie, wszystko wyda się być stracone. Wówczas będę z wami.

Antonio Socci
da "Libero", 14 dicembre 2007

Tekst przetłumaczony na www.forum.krzyz.ota.pl

Zobacz także:

 
poloniachristiana
Lepanto
 
 
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 96,
wrzesień/październik 2017 r.
  • Przestroga dla świata i kościoła