PIOTRSKARGA.PL

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
Zdrada europejskiej "prawicy"
Tradycyjne partie prawicowe rezygnują z walki o konserwatywne ideały. Zamiast o aborcji czy ofensywie gejów wolą mówić o ekologii i biedzie w Afryce - czytamy w "Rzeczpospolitej".

W Wielkiej Brytanii burzę wywołała niedawno propozycja, aby na pasażerów samolotów nałożyć specjalny ekologiczny podatek. Jej autorem był lider Partii Konserwatywnej David Cameron. Tenże polityk za trzy najważniejsze wyzwania stojące przed Unią Europejską uznał globalne ocieplenie, głód na świecie oraz globalizację. Tymczasem w programie walczących o władzę torysów nie ma wzmianki o bardziej kojarzonych z prawicowością postulatach walki z aborcją, przeciwstawienia się coraz bardziej rewolucyjnym żądaniom środowisk homoseksualnych czy wzmocnienia instytucji rodziny.

Podobnie jest w wielu innych krajach Europy, gdzie największe prawicowe partie zrezygnowały z walki o przywrócenie tradycyjnych wartości w sferze społecznej - zaznacza "Rzeczpospolita".

Chadecka kanclerz Niemiec Angela Merkel nie mówi dziś o problemach, jakie w jej kraju sprawiają muzułmańscy imigranci, walczy natomiast z globalnym ociepleniem klimatu i zabiega o redukcję emisji gazów o 20 proc. Również we Francji tradycyjna prawica staje się coraz bardziej lewicowa. Odchodzący prezydent Jacques Chirac m.in. popiera budowę mieszkań dla biednych ze środków pochodzących z budżetu państwa.

Przechodząc do centrum sceny politycznej, tradycyjne partie prawicowe odrywają się od swojego klasycznego elektoratu. Głosujący na nie od lat wyborcy czują się opuszczeni. Powstałą w ten sposób lukę wykorzystują inne ugrupowania. We Francji rośnie poparcie dla Frontu Narodowego. Jego przywódca Jean Marie Le Pen mówi, że z powodu imigrantów Francuzi mogą stać się "niewolnikami we własnym kraju".

Phil Edwards z nacjonalistycznej Brytyjskiej Partii Narodowej (BNP) tak w wypowiedzi dla "Rzeczpospolitej" wspomina swoją ewolucję polityczną: - Kiedyś byłem działaczem Partii Konserwatywnej. Ostatnio jednak coraz bardziej przechodzi ona na lewo i przestała cokolwiek "konserwować". Szybko się zorientowałem, że nie mam w niej czego szukać. Podobnie myśli wielu wyborców. Jego zdaniem zwrot torysów na lewo spowodowany jest tym, że politycy "chcąc za wszelką cenę zdobyć władzę, unikają trudnych tematów". - Ci ludzie jak ognia się boją, żeby ich nie oskarżono o homofobię, rasizm czy religijny fundamentalizm. My to wykorzystujemy. Im więcej konserwatyści bredzą o ekologii, tym więcej my zyskujemy - podkreślił Edwards.

- Belgijska chadecja w ostatnim 50-leciu przeszła wielką metamorfozę. Z partii prawicowej stała się centrolewicową - ocenia z kolei Philippe Van Der Sande z belgijskej partii Interes Flamandzki. - Dziś Belg, który dostrzega niebezpieczeństwo zalewu kontynentu przez muzułmanów albo irytuje się z powodu homoseksualnej ofensywy, nie ma co liczyć na jej poparcie. Czy wiecie, że Interes Flamandzki, oskarżany o populizm, a nawet ekstremizm, jest jedynym ugrupowaniem, w Belgii, które sprzeciwia się aborcji!? Chrześcijanie, którzy chcą być wierni swoim zasadom, mogą głosować tylko na nas. My nie boimy się mówić głośno o tym, co trapi ludzi. Nie wstydzimy się naszych prawicowych korzeni.

źródło: Rzeczpospolita, 14.03.2007

Zobacz także:


poloniachristiana
Lepanto
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 95,
lipiec/sierpień 2017 r.
  • Kongres Apostołów Fatimy