PIOTRSKARGA.PL

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
Parada patologii
W sobotę w Warszawie odbyła się tzw. "Parada Równości", czyli manifestacja środowisk homoseksualnych, anarchistycznych, feministycznych i partii lewicowych. Demonstracja miała jawnie antykatolicki charakter o czym świadczą wznoszone hasła i skandaliczne, kpiące z papieskich słów wypowiedzi jednego z organizatorów Roberta Biedronia, szefa Kampanii Przeciw Homofobii oraz posłanki SLD Joanny Senyszyn. Znaczną cześć "paradujących" stanowili aktywiści homoseksualni z Niemiec, Szwecji, Holandii i USA.

Jak informuje "Rzeczpospolita" Biedroń swoje wystąpienie rozpoczął parafrazą słów Jana Pawła II: "Bracia i siostry, witajcie. Nie lękajcie się!". Ze słów papieża zakpiła sobie posłanka Senyszyn mówiąc do uczestników manifestacji: "Niech ta parada uzdrowi oblicze ziemi, tej ziemi". Złożenie wniosku do Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie posłanki SLD za tę wypowiedź zapowiedział wiceszef Klubu Parlamentarnego Ligi Polskich Rodzin Wojciech Wierzejski: - Uważamy, że jest to jawne i publiczne szyderstwo z osoby Ojca Świętego Jana Pawła II. Prowokacja pani Senyszyn w zamierzeniu miała wywołać skandal poprzez sprofanowanie homilii Jana Pawła II z roku 1979, w której posłużył się on cytatem z Ewangelii. Było to jedno z najważniejszych i drogich sercu każdego Polaka, kazań Ojca Św. Stało się ono później symbolem początku upadku komunizmu - napisał cytowany przez "Nasz Dziennik" poseł Ligi.

Propagatorzy homoseksualnej dewiacji nieśli transparenty o charakterze antykatolickim: "Wasza procesja nasza parada", "Trwajcie mocni w tolerancji", "Módl się w domu po kryjomu", "Spowiedź dla chętnych, wolność dla wszystkich". Atakowali także konserwatywnych polityków i prezydenta: "Precz z faszyzującym wicepremierem. Giertych musi odejść!", czy "Prezydencie Kaczyński - gej jest twoim bratem". - Chodźcie z nami. Dziś nie biją. Nastał dzień, kiedy nie musicie obawiać się kaczek, Giertychów i innych. Policja jest z nami! - mówił Biedroń. - Niektóre treści na transparentach były po prostu wulgarne i obraźliwe: "Jarek + kot = love", "Model rodziny: Jarek + kot" - czytamy w "ND".

- Okazało się, że nie jest to obsceniczna parada zboczeńców, przebierańców - mówił szef KPH. A jednak, wbrew zapewnieniom Bierdonia, że podczas parady nikt się nie rozbierał, ani też w inny, jeszcze bardziej wulgarny sposób nie pokazywał swoich preferencji seksualnych, w manifestacji wzięli udział roznegliżowani mężczyźni w obscenicznych strojach. - O godz. 13 przystrojona balonami i flagami wielobarwna platforma, dudniąca muzyką, z politykami polskimi i zagranicznymi, a także dwiema ekscentrycznie ubranymi i wymalowanymi "paniami" (drag queen z Berlina) ruszyła sprzed Sejmu - informowała "Rz". Zdjęcia można bez trudu odnaleźć w internecie.

Obok przedstawicieli przemysłu pornograficznego i wulgarnych w treści stron internetowych gejowskich maszerowali politycy lewicy: posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej - m.in. wspomniana już Joanna Senyszyn, Piotr Gadzinowski i Ryszard Kalisz, były prezydent Warszawy i polityk Unii Wolności, a obecnie wiceprzewodniczący Partii Demokratycznej Marcin Święcicki oraz lider Socjaldemokracji Polskiej Marek Borowski a także była senator Maria Szyszkowska.

W paradzie wzięli udział politycy niemieckich "Zielonych", w tym szefowa partii Claudia Roth oraz przewodnicząca klubu parlamentarnego, była minister rolnictwa Renate Kuenast. Według portalu wp.pl udział w paradzie miał wziąć także oskarżany o promowanie "dobrej pedofilii" parlamentarzysta "Zielonych" Volker Beck. Deputowany "Zielonych" jest oskarżany o promowanie "dobrej pedofilii" - według mediów, chce obniżenia dolnej granicy legalnych kontaktów seksualnych z 16 do 14 lat.

Niektórzy z uczestników marszu zachowywali się agresywnie. - "Do konfrontacji z członkami NOP (Narodowe Odrodzenie Polski) doszło też, gdy parada dotarła do ul. Królewskiej. Na manifestantów poleciały kamienie. Anarchiści z Czarnego Bloku (ok. setki stanowiło wewnętrzną ochronę parady), w kapturach i kominiarkach, krzyknęli: Atak! I zaczęło się. W ruch poszły pięści. Policja musiała użyć pałek, by rozdzielić walczących. Potem długo słychać było jeszcze pojedynek na hasła" - czytamy w "Rz". O zatrzymaniu przez policję 14 osób w tym kilku uczestników parady donosiła nawet "Gazeta Wyborcza".

"Medialna manipulacja. Od Sejmu aż do rozwiązania "parady" w tłumie szła spora grupa ... zamaskowanych bandytów z komunistycznych bojówek. Wszyscy w kominiarkach i kapturach. Pod Teatrem Wielkim zaatakowali kilkuosobową grupę z transparentem «UE-NIE». Napastnicy używali gazów łzawiących i krótkich pałek. Policja zdołała zatrzymać tylko 2 osoby, obydwie to ... obywatele Niemiec (kobieta i czarnoskóry mężczyzna). O dziwo całą trasę parady przebyli nieniepokojeni przez policję... Jestem fotografem i dwukrotnie zostałem przez nich zaczepiony za to, że robiłem im zdjęcia. Policja również nie reagowała. Nigdzie nie spotkałem ich zdjęć, a nie sposób było tej grupy nie zauważyć" - napisał jeden z internautów w komentarzu do informacji o paradzie w portalu prawy.pl.

Początkowo media podawały, że w paradzie uczestniczy ok. 1500 osób, później służby porządkowe informowały o ok. 3 tysiącach zwolenników homoseksualizmu manifestujących na ulicach Warszawy, wreszcie bez najmniejszej żenady media zaczęły informować o 20 tys. W ten sposób, przy milczącej zgodzie władz miasta i państwa, doszło do gorszącej manifestacji prymitywizmu i dewiacji, które niczym nieskrępowane zmierzają do realizacji najobrzydliwszych zachowań.

www.piotrskarga.pl, 12.06.2006

Zobacz także:


poloniachristiana
Lepanto
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 96,
wrzesień/październik 2017 r.
  • Przestroga dla świata i kościoła