PIOTRSKARGA.PL

Jeśli chcecie Państwo być na bieżąco informowani o aktualizacjach i zmianach na stronach naszego serwisu prosimy o wpisanie adresu e-mail

NASZ RUCH NIE JEST PARTIĄ POLITYCZNĄ, ANI TEŻ NIE JEST POWIĄZANY Z KTÓRYMKOLWIEK Z ISTNIEJĄCYCH UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH
Czy Rosja umrze na AIDS?
Każdego dnia wirusem HIV zakaża się tu blisko stu ludzi. Tylko kilka procent potrzebujących otrzymuje leki. - Straszenie zbliżającą się epidemią to optymistyczna demagogia. Epidemia od dawna jest w Rosji - mówi prof. Wadim Pokrowskij

Zdaniem lekarzy Rosja zmierza ku przepaści. Rządowe statystyki mówią o 340 tys. zarejestrowanych Rosjan z wirusem HIV, ale nawet ministerialni urzędnicy nie zaprzeczają już obliczeniom agend ONZ, które w 2003 r. oszacowały liczbę zakażonych Rosjan na mniej więcej 900 tys. (w Polsce ok. 30 tys.). - Na podstawie metodologii Światowej Organizacji Zdrowia szacunki za 2005 r. należałoby podnieść do 1-1,5 mln - mówi prof. Wadim Pokrowskij z Centrum Zapobiegania i Walki z AIDS. Oznaczałoby to, że zakaziło się już ok. 1 proc. rosyjskiej populacji.

Z HIV tylko do Moskwy

Tymczasem Rosja wciąż usiłuje się bronić przed AIDS tak kontrowersyjnymi metodami jak odmowa wiz pobytowych cudzoziemcom zakażonym HIV. Robi to, choć sama jest głównym ogniskiem wirusa w Europie; rosyjskie tempo szerzenia się HIV przypomina Chiny i Azję Południową, a wielu nosicieli wirusa nie ma na razie szans na leki ratujące życie.
- Tu jest jak w Trzecim Świecie. Pomimo to rosyjski rząd dumnie obnosi się z naszym uczestnictwem w grupie najbogatszych państw G8 - mówi działacz jednej z rosyjskich organizacji pozarządowych walczących z HIV.
Rządowi eksperci szacują, że kosztownych leków antyretrowirusowych potrzebuje obecnie od 40 do 55 tys. nosicieli. Terapia, którą za darmo bądź po przystępnej cenie gwarantuje się w całej Europie, pozwala dożyć z HIV starości, jej brak zaś oznacza ryzyko śmierci na AIDS. Przed tą ostatnią perspektywą stoi większość rosyjskich nosicieli HIV, bo naftowo-gazowe imperium ponoć stać na finansowanie leczenia tylko 3,5 tys. zakażonych.
- Prawdziwymi szczęściarzami są mieszkańcy bogatej Moskwy. Władze stolicy z miejskiej kasy dodatkowo płacą za leczenie "swoich" nosicieli. Dlatego się tu sprowadziłem. Na szczęście cudem udało mi się załatwić moskiewskie zameldowanie - opowiada Borys z organizacji pozarządowej AntySpid (co należałoby przetłumaczyć AntyAIDS).
Jeszcze przed dwoma laty Borys przyjeżdżał z dalekiej Syberii do Moskwy na demonstracje zrozpaczonych nosicieli HIV, którzy próbowali wywalczyć prawo do leczenia. Nic jednak nie dawało przykuwanie się do bram państwowych urzędów, wielogodzinne pikiety czy głodówki pokazywane w telewizji. Demonstranci wracali do domów, gdzie zamiast pomocy w leczeniu czekały na nich obelgi sąsiadów, którzy z telewizji dowiadywali się, kto "mieszka za ścianą". - Moja przyjaciółka nadal tam żyje. Skończyła na ulicy. Zakaża na lewo i prawo - mówi Borys.
Do niedawna główną drogą szerzenia się HIV w Rosji były strzykawki narkomanów. W Rosji żyje bowiem ponad 300 tys. ludzi wstrzykujących sobie narkotyki, a wielu z nich nie dba o czyste jednorazowe igły. - Teraz wśród rosyjskich narkomanów jest coraz mniej zakażeń. Dlaczego? Po prostu większość już ma HIV - wyjaśnia prof. Wadim Pokrowskij. Bije na alarm, bo w Rosji gwałtownie rośnie liczba zakażeń drogą płciową - w 2001 r. heteroseksualne kontakty były źródłem 6 proc. zakażeń, a w 2005 r. aż 33 proc. Wedle znanych scenariuszy szerzenia się HIV wzrost tego wskaźnika oznacza, że epidemia dopiero zaczyna się rozkręcać.

Kreml oprzytomniał?

Co robić? Większość obecnych nosicieli HIV w Rosji zakaziło się w latach 1999-2001. Jeśli wirus HIV skutkuje zachorowaniem na AIDS, dzieje się to najczęściej po ośmiu-dziesięciu latach od infekcji. - Jeśli w ciągu najbliższych dwóch lat nie ograniczymy tempa zakażeń, będzie za późno. Potem skala epidemii będzie tak wielka, że nikt już jej nie opanuje - ostrzegają specjaliści.
Na szczęście Kreml przestraszył się wreszcie perspektywy wymarcia Rosji na AIDS i po latach bierności zapowiedział gwałtowny wzrost wydatków na walkę z epidemią. W 2006 r. przeznaczy na nią 20 razy więcej niż w tym roku (czyli 110 mln dol.), a w 2007 r. - 48 razy więcej (czyli 267 mln dol.).
Rosyjscy lekarze nadal boją się jednak rosyjskich urzędników. (...)

Tomasz Bielecki, Moskwa

Gazeta Wyborcza, 01.12.05

Zobacz także:


poloniachristiana
Lepanto
Ukazał się 29. jubileuszowy numer "Rycerza Lepanto"
Czytelnicy znajdą w nim m. in. artykuły:
  • Szkoła Rycerska przy Instytucie im. Ks. Piotra Skargi
  • Z życia sekcji
  • Śp. Rafał Serafin - tak go zapamiętałem
  • Siedzący Byk katolikiem
  • Pistolety maszynowe Mors i MKPS
Numer 95,
lipiec/sierpień 2017 r.
  • Kongres Apostołów Fatimy