Siedem miast - siedemset modlących się

W Rzeszowie modlitwę poprowadził ksiądz, który szczególnie zwracał uwagę na problem aborcji. Modliliśmy się za nasz naród, jak i za wrogów Kościoła Katolickiego wezwaniem z Litanii do wszystkich Świętych: "Abyś nieprzyjaciół Kościoła świętego upokorzyć raczył - Ciebie prosimy - wysłuchaj nas Panie!".

Ponad sto lat temu Maryja podczas każdego z objawień w Fatimie wzywała do odmawiania różańca. W tym roku chcielibyśmy zorganizować sto publicznych różańców, aby oddać cześć Maryi. Jednak jeśli katolicy dadzą się zepchnąć do kruchty kościołów, to za kilkanaście lat w naszych miastach będziemy mogli zobaczyć sceny z piekła rodem tak jak te z Buenos Aires, gdzie banda feministek próbowała podpalić katedrę.

Podczas różańca w Gdańsku mieszkańcy protestowali również przeciwko decyzji Rady Miasta o dofinansowaniu haniebnej procedury in-vitro. Przeciwko nam wystąpiła absurdalna kontrmanifestacja z hasłami "Gdzie jest Nemo", "północ też południe".

W Krakowie modliło się ponad sto siedemdziesiąt osób. Przypomnieliśmy tam nauczanie św. Augustyna, który mówił, że wojny są karą za grzechy, ponieważ po śmierci z uczynków będą karane poszczególne dusze, natomiast narody i społeczeństwa nie mają swych dusz, dlatego sprawiedliwość Boża musi je ukarać lub nagrodzić na tym świecie.

Kolejne różańce publiczne odbędą się w Rzeszowie (1 kwietnia), Olsztynie (6 kwietnia), Warszawie (8 kwietnia), Białymstoku (11 kwietnia), Krakowie (13 kwietnia) i w Gliwicach (21 kwietnia). Do zobaczenia!

Galeria