Warszawa: akcja na Placu Zamkowym i Marsz Niepodległości 2014

Ostatni dzień cyklu akcji ulicznych, 11 listopada, był dla Krucjaty Młodych równie pracowity, co dni poprzednie. Najpierw modlitwa różańcowa za Ojczyznę, potem - rozdawanie broszur "Przewodnik wyborcy", a na sam koniec - udział w stołecznym Marszu Niepodległości.

Członkowie Krucjaty Młodych postawili na aktywny "wypoczynek" w dzień Święta Niepodległości. Wszystko zaczęło się około południa na Placu Zamkowym. Rozstawiliśmy się tam z bannerem "Polska katolicka, nie laicka!", a czerwony sztandar ze złotym lwem powiewał majestatycznie na tle kolumny z królem Zygmuntem III Wazą.

Rozpoczęta przez nas modlitwa różańcowa w intencji Ojczyzny przyciągnęła wielu gapiów. Część osób przystawała, by przyłączyć się do wspólnej modlitwy. Może jest to oznaka tego, że właśnie tego dnia stolica Polski zamienia się w bastion prawicowości? Na Placu Zamkowym były wielkie rzesze ludzi. Gdyby całe popołudnie poświęcić na rozdawanie broszur "Przewodnik wyborcy", to bardzo prawdopodobne, że rozdalibyśmy o wiele więcej niż tysiąc informatorów wyborczych.

Tymczasem mieliśmy w planach udział w Marszu Niepodległości. Przeszliśmy go spokojnie. Pod koniec tylko musieliśmy znosić opary gazu pieprzowego. Według organizatorów w pochodzie mogło wziąć udział nawet 100 tys. osób.

To był ostatni, trzeci dzień tzw. karawany, która przebiegała pod hasłem Polonia semper fidelis ("Polska zawsze wierna"). Wzięło w niej udział 20 osób, przejechaliśmy samochodami prawie 1000 km i rozdaliśmy ok. 6500 broszur. Wszystko ad majorem Dei gloriam!

Galeria