Wezwał policję, sąd uniewinnił od "złośliwego" czynu

Wyrokiem Sądu Rejonowego w Warszawie członek Krucjaty Młodych, Maciej Maleszyk został uniewinniony od zarzutu "złośliwego i bezzasadnego wezwania policji". Chodzi o interwencję podjętą w styczniu br. w sprawie nagabywania przez pracownice klubu nocnego Cocomo.

Warszawski "klub" ze striptizem Cocomo otworzył działalność w historycznej części Warszawy. Wywołało to ostry sprzeciw ze strony środowisk kombatanckich i katolickich. Krucjata Młodych zebrała ponad 16 tys. podpisów przeciwko jego funkcjonowaniu przy Krakowskim Przedmieściu. Parę miesięcy temu lokal wywołujący liczne kontrowersje został w końcu zamknięty.

Maciej Maleszyk z Krucjaty Młodych został oskarżony o "złośliwe i bezzasadne wezwanie policji" wobec pracownicy lokalu nagabującej do skorzystania z "oferty" Cocomo. Wezwany do złożenie wyjaśnień policjant wypowiedział się także w sprawie pozostającego wciąż na wolności Szymona M., który w listopadzie 2013 r. znieważył członków Krucjaty Młodych podczas publicznej modlitwy różańcowej. - Dziwię się, że policja nie podjęła wtedy interwencji. Macie pełne prawo w sposób pokojowy manifestować swoje przekonania - powiedział funkcjonariusz tuż przed rozprawą.

W uzasadnieniu sędzia stwierdził, że kiedy pracownice klubu nocnego wydają się zachęcać do skorzystania z usług seksualnych, wezwanie policji w celu interwencji nie może być oceniane za czyn złośliwy i bezcelowy.

mat

Galeria